Dzisiaj, po raz pierwszy od wielu lat, wziąłem udział w rowerowej ustawce. Organizatorem przejażdżki był Amatorski Klub Rowerowy Legii Warszawa. W imprezie wzięło udział ponad 30 rowerzystów i rowerzystek. Zbiórka ruszyła o godzinie 10:30 spod sklepu rowerowego przy ulicy Klimczaka 1 w Miasteczku Wilanów, a naszym celem był Cieciszew, położony na południe od Konstancina-Jeziornej.
Powiem szczerze: jestem z siebie dumny. Cały peleton jechał na szosach, tylko ja jeden byłem na gravelu. Trasa biegła wzdłuż ścieżki rowerowej Warszawa – Powsin, a za stacją benzynową odbiliśmy na południowy wschód w kierunku Wisły. Tam, jadąc parami, trzymaliśmy tempo między 24 a 35 km/h. Zanim się obejrzałem, już byliśmy na miejscu.
Peleton nie odpoczywał długo, dlatego z powrotem ruszyłem sam (i przez część drogi złapał mnie deszcz). Dystans Wilanów – Cieciszew pokonałem ze średnią prędkością 27 km/h. Jak na mnie, to naprawdę szybko!
Przed startem w Wilanowie mój cukier wynosił 113 mg/dl, więc profilaktycznie zjadłem Knoppersa. W Cieciszewie spadł do 91 mg/dl, uratowałem się więc Tymbarkiem jabłko-mięta i batonikiem proteinowym. Po powrocie do domu poziom cukru oscylował w granicach 150 mg/dl.
Na koniec warto dodać, że wszyscy uczestnicy wycieczki otrzymali upominki od firmy GOBIK, a na tych, którzy dotrwali do finału, czekała degustacja pizzy w wilanowskiej pizzerii.
Tak więc: wciągnij brzuch i koła w ruch!
How useful was this post?
Click on a star to rate it!
Average rating / 5. Vote count:
No votes so far! Be the first to rate this post.













